Pierwszym pytaniem jakie powinniśmy sobie postawić, stając przed wyborem nowego roweru jest to, ile pieniędzy możemy/chcemy na niego poświęcić. I niestety musimy pogodzić się z faktem, iż to kryterium będzie naszym właściwie jedynym ograniczeniem (szczęśliwi co kasy liczyć nie muszą...), chociaż ograniczeniem dość poważnym, gdyż ceny sprzętu rowerowego średniej klasy, są dla większości śmiertelników horrendalnie wysokie i ich zakup nierzadko wiązać się musi z poważnym zaciśnięciem pasa. Warto jednakże równocześnie pamiętać, ze w 99% przypadków wzrost ceny wiąże się ze wzrostem jakości, co jest mocnym argumentem przemawiającym za wysupłaniem ostatniego grosza i dołożenia do droższego, firmowego roweru który odpłaci się nam większą trwałością, mniejsza awaryjnością i wyższym komfortem użytkowania oraz precyzją działania. Z rowerem jest jak z samochodem, im wyższa klasa auta, tym wyższa cena czasem zawyżona ze względu na znaczek na masce, który z drugiej strony jest jednak gwarantem jakości. Nie należy jednak popadać w skrajności, gdyż bezsensem jest kupowanie roweru którego spectrum zastosowań znacznie przewyższa nasze potrzeby i możliwości. Kolejną rzeczą, nad która musimy się zastanowić, jest przeznaczenie naszego BMXa. Inna jest konstrukcja i wyposażenie roweru do streetu, dirtu a inna do flatlandu.
Źródło: erowery.pl







